Tuesday, 23 Jul 2019

Rękopis z Qumran

Qumran leży na północno-zachodnim brzegu Morza Martwego. Tutaj w skalnych grotach około 1946 roku dwaj Beduini przypadkowo znaleźli tajemnicze zwoje. Rękopisami szybko zainteresowali się naukowcy i wkrótce eksplorowano już kolejne jaskinie.
Ponad 900 bezcennych dokumentów znaleziono w jedenastu grotach, z których najbardziej obfita w pergaminu okazała się czwarta (niemal połowa wszystkich zwojów).
Zapisane skrawki były w opłakanym stanie. Niektóre bardzo maleńkie, zanieczyszczone przez kurz, osad, odchody nietoperzy, zniszczone przez robaki, rozdrobnione na tysiące kawałków. Odkryciem zajęła się jednak grupa paleografów. To oni dzięki wsparciu finansowemu różnych fundacji i uniwersytetów na świecie wykonali morderczą pracę. Poskładali poszczególne elementy, oczyścili je i zaczęli tłumaczyć z hebrajskiego, aramejskiego i greckiego.
Jakie teksty zawierały pergaminy i papirusy? Przede wszystkim manuskrypty biblijne (fragmenty wszystkich ksiąg Biblii hebrajskiej), apokryfy, komentarze, ale też kodeksy prawa religijnego, poezje i wskazówki. Dzieli się je na 3 grupy: teksty biblijne (ok. 40% całego odkrycia), teksty niebiblijne nawiązujące do Biblii oraz teksty niebiblijne niezwiązane z Biblią. Prawdopodobnie powstały od II w. p. n. e. do I w. n. e. i należały do esseńczykow – żydowskiego ruchu religijno-społecznego, działającego w okresie Drugiej Świątyni.

Badaniami nad zwojami zajęła się zamknięta grupa, którą powołał dominikanin R. de Vaux. W jej skład weszli w większości duchowni: ks. Józef Milik z Polski, Clauss-Hunno Hunzinger z Niemiec, zakonnicy Dominique Berthélemy i Jean Starcky z Francji, John Allegro i John Strugnell z Anglii oraz Frank Moore Cross i ks. Patrick Skehan z USA.
Uczeni byli jednak niezwykle opieszali. Na publikacje trzeba było czekać bardzo długo. Prace nad manuskryptami trwały niemal 40 lat. Przez ten czas wokół sprawy narosły liczne kontrowersje.
Powszechnie wiedziano, że część funduszy przekazał Watykan. Poza tym okazało się, że istnieją powiązania z kościelną instytucją propagującą doktrynę katolicką – Papieską Komisją Biblijną kierowaną przez Józefa Ratzingera (notabene obecnego papieża). Wreszcie do elitarnego grona badaczy nie dopuszczano niemal nikogo, a umierających członków zastępowano duchownymi bądź osobami związanymi z Kościołem. Wszystko to zaczęło budzić podejrzenia i pojawiły się głosy, że Watykan pragnie przemilczeć pewne sprawy, nie ujawniać faktów, które mogłyby zachwiać jego podstawą.
Skandal wybuchł w latach 90., ale niedługo potem okazało się, że wszystkie spekulacje były mylne, a pierwsze opracowania dotyczące zwojów udostępniono szerszemu gronu naukowców już kilka lat po odkryciu.
W Polsce pełne tłumaczenie rękopisów ukazało się w 1996 roku. Książkę zatytułowano „Rękopisy znad Morza Martwego”.


Dodaj komentarz